komentarz do tory (25) – nie dla wegetarian

caw צַ֤ו - rozkaż (kpł. 6,1 – 8,36) – to dalszy ciąg instrukcji składania bogu ofiar, ale wegetarianin nie ma tu żadnych szans, to znaczy, że judaizm w wersji ekstremalnie bogobojnej, uznającej potrzebę odbudowy świątyni, by tam składać ofiary zgodnie z torą, nie daje racji bytu tym, którzy nie chcą zabijać zwierząt ani jeść ich mięsa. przeczytajmy fragment instrukcji (8,23-24): „i ucisnął aharon i jego synowie swymi rękami głowę barana. zarżnął! (וַיִּשְׁחָ֓ט) i wziął mosze [mojżesz] z jego krwi, i pomazał środkową część prawego ucha aharona i kciuk jego prawej ręki, i duży palec jego prawej nogi [i podobnie zrobił z jego synami - hkp]. a pozostałą krwią opryskał mosze ołtarz dookoła” (przekład tora pardes lauder). a zatem: jaką wartość wnosi do dzisiejszego świata czytanie tych słów. przecież każdy wie, że to już prehistoria i nie ma co epatować siebie, swoich dzieci i otoczenia tym horrorem. zwoje tory w synagodze przechowywane są w ארוך הקודש aron hakodesz – w świętej skrzyni. i ten fragment tory niech zostanie w niej na wieki, a jeśli tam jeszcze nie ma kłódki, to warto ją założyć, a klucz oddać historykom.

9 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie