komentarz do tory (29) – nie oddawaj dziecka molochowi

acharei mot אַחֲרֵ֣י מ֔וֹת po śmierci (kpł. 16,1 – 18,30) – kiedy bóg uśmiercił dwóch synów kapłana aharona, bo przynieśli swój ogień do przybytku, zakazał też aharonowi wchodzenia kiedy mu się chce za zasłonę i swobodnego poruszania się po przybytku, bo też może umrzeć.

poza tym, są w tym fragmencie prawa regulujące zarzynanie zwierząt na ofiarę bogu, zrzucanie kozła z urwiska i wysyłanie kozła na pustynię. kto je krew – czeka go śmierć, czyli sama śmierć i strach przed śmiercią i żądanie posłuszeństwa, oto dyrektywy boga na ówczesne czasy. nie na dzisiejsze. to co się po części utrzymało, to zakaz okazywania nagości, a także utrzymywanie stosunków płciowych z innymi w dwudziestu dwóch kombinacjach. i zakaz oddawania dziecka na ofiarę bałwochwalczą dla molecha, molocha.

czyli widzimy tu zakazy i groźby za ich złamanie – nie wolno wchodzić i chodzić. póki co dwa tysiące lat świątynia nie istnieje, więc nie można nawet sprawdzić, co by się stało, gdyby tam wejść. ale są w izraelu kręgi, które tę świątynię chcą odbudować i wtedy kapłan będzie mógł sprawdzić, czy zginie w świątyni, a jeśli tak, to – dlaczegóż bóg miałby być tak okrutny i nie wpuścić do swego domu gości?

kwestia zwierząt i ludzkiej etyki wobec nich zmieniła się ogromnie ostatnio i nawet bez tory zachęcamy, by żadnego kozła nie zrzucać z urwiska ani go wyganiać na pustynię i dotyczy to norm także poza judaizmem. zwierzęta jeszcze zarzynamy, ale już raczej nie na ofiarę, więc te prawa też są martwe.

jeśli żydzi uważają, że ktoś wśród nich (tora była dana tylko żydom – przypominamy) jeszcze oddaje dzieci dla molocha, to trzeba ten zakaz bardziej spopularyzować, również w środowiskach niereligijnych.

natomiast stosunki płciowe w zakazanych kombinacjach – może akurt to rabini winni intensywniej przepracować, bo tu dzieje się ostatnio dużo. reasumując – najlepiej napisać wszystko od nowa.

11 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie