komentarz do tory (21) – demokracja i obyczaje

ki tisá כִּ֣י תִשָּׂ֞א polski chabad wyjaśnia, że to znaczy „gdy zbierzesz”, a pardes lauder „przeliczysz” (wj. 30,11-34,35). w tym fragmencie tory pojawiają się tak ważne w judaizmie kwestie jak kamienne tablice (te rozbite i te powtórne), złoty cielec oraz zakaz jedzenia mięsa z mlekiem i tego, co złożono w ofierze bogu, kilka przykazań z zakresu higieny osobistej i roztaczania miłych woni wokół. a także nakaz odpoczynku w szabat i zakaz uprawiania ziemi w roku szabatowym, czyli co siódmy rok.

tekst zaczyna się 30,11-16 zbieraniem, jak wykazał w swoim przekładzie marek piela – po sześć gramów srebra (od głowy) za życie. srebro, czyli כסף kesef, to w dzisiejszej hebrajszczyźnie także pieniądz. gdy dzisiaj czytamy ten fragment tory, nieodwołalnie pojawia się skojarzenie ze stereotypem ludzi ponad wszystko ceniących pieniądz, bo jak wykazuje tora pieniądz to życie. i chociaż śmierdzi tu niemiło, to rzymianie potwierdzają, że pieniądz jednak nie śmierdzi, a nam się wydaje jednak, że są w naszym życiu milsze wonie, jak choćby pojawiające się w tym samym rozdziale wonne kadzidła, choć przeznaczone bogu, to można ich używać w naszych domach, bo świątyni przecież nie ma. nie jest to niemoralne przecież, chociaż bóg grozi za to odcięciem od społeczności, czyli śmiercią. no, ludzie... z kolei zakaz łączenia mleka z mięsem i w ogóle tak zwana koszerność, daje inspirację do przyjmowania korzyści w zamian za certyfikaty i w ogóle nikt właściwie nie wie o co chodzi z tymi przepisami spożywczymi. zakaz rolniczy to już historia. natomiast historia ze złotym cielcem 32,2 całkiem przygnębia. bóg płonie gniewiem, a za tę ludzką słabość skazuje 32,27 trzy tysiące, by pozabijali ich członkowie własnego rodu. no, ludzie... poza tym, bóg 34,11 obiecuje, że wypędzi inne narody z ich ziem, by zrobić miejsce swemu narodowi, każe 34,13 zniszczyć ich przedmioty kultu własnych bogów i żąda w posłuszeństwie wyłączności dla siebie. nie ma demokracji.

czy to jest droga, którą dzisiaj należy iść? jakiej dobroci i szlachetności ten fragment tory uczy? czego dobrego w ogóle – uczy? do jakich wniosków dojdziemy, studiując jej przekaz?

15 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

behar בְּהַ֥ר na górze (kpł. 25,1-26,2) – ten fragment tory nie opowiada żadnej historii, nic się tam nie dzieje oprócz tego, że kiedy mojżesz משה był na górze synaj סִינַ֖י bóg wyłożył mu swoje praw

emor אמור powiedz (kpł. 21,1 – 24,23) - prawa dotyczące kohenów, kobiet i ożenków, szabatu i świąt. to tutaj jest znane na całym świecie prawo oko za oko עין תחת עין ajn tachat ajn (24.20), które rabi

kedoszim קְדֹשִׁ֣ים święci (kpł. 19,1 – 20,28) czy ten fragment tory należy wyciąć z całości, oprawić w ramki, chodzić po podwórku i głosić jego prawdę? miłość, szacunek do człowieka, miłosierdzie, uc