hebrajski w typografii polskiej

czasami jesteśmy świadkami zakłopotanego protestu środowisk żydowskich w polsce, gdy słyszą, że żydów w polsce już nie ma. jak to? a my? – pytają. no właśnie, są czy ich nie ma? jedną z próbek ich istnienia, niech będzie strona typoteka.pl z czcionkami różnych alfabetów, powstających na przestrzeni dziejów w polsce, gdzie łatwo zauważyć: do 1945 roku – 20 krojów alfabetu hebrajskiego. potem – 0 krojów alfabetu hebrajskiego.

to tak nawiasem. przede wszystkim, zajrzyjcie na stronę, by obejrzeć te kroje, jak wyglądają, kto i kiedy je stworzył, kto używał.

4 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

zanim zaczniemy cykl postów poświęconych kwestii rdzenia, jego pola semantycznego i budowania z niego kolejnych słów, nawiązujemy do poprzedniego bloga, do litery he ה oraz ח chet, które są odowiednio

herbata – תה te. chleb – לחם lechem. ale nie o tym, tylko o różnicy między ה he, a ח chet oraz כ chaf. my w zapisie i w mowie zawsze rozróżniamy he oraz chet w taki sposób, jak w języku polskim przed