tora co tydzień - wajece'

wajece’ – to siódmy fragment tory (rdz. 28,10 – 32,3) na kolejny tydzień i wciąż nie ma przykazań (tarjag micwot – 613 przykazań), ale za to co się tu dzieje w tej powieści sensacyjnej. ezaw i jakub podrośli i zaczęli szukać sobie żon. ale ichcak nie chciał, by wzięli sobie żony kanaanejskie, dlatego ezaw poszedł szukać żony u izmaela, a jaakow jakub ruszył z beer szewy do padan aram, gdzie żył krewny, laban. zatem, najpierw o drabinie, bo jak tylko jaakow wyruszył to go gdzieś na polu noc zastała. znalazł jakieś kamienie i podłożył pod głowę. ile było kamieni, ile głów? bo w przekładach są rozbieżności. tekst mówi ויקח מאבני המקום weika’ch meawne’j hamako’m wziął z kamieni miejscowych. pardes lauder twierdzi, że wziął kamienie i ułożył wokół głowy, i dodaje, że według rasziego te kamienie zaczęły się między sobą kłócić o zaszczyt, aż zainterweniował sam bóg i zamienił je w jeden kamień. cylkow trzyma się oryginału i mówi, że kamień umieścił „w głowach swoich” מראשתיו meroszota’w. przez tą głowę na kamieniu miał sen o drabinie סלם sula’m, sięgającej od ziemi aż do nieba השמימה haszama’jma. chodziły po niej aniołowie boga מלאכי אלהים malache’j elohi’m w górę i na dół, choć nie podano po co.był też osobiście bóg יהוה tego słowa nie wymawia się, to tzw tetragram liter j-h-w-h i jak chcecie się upierać to to będzie jahwe, z czego pewni świadkowie, zmieniając trochę samogłoski, uczynili jehowę. bóg znowu zaczął obiecywać. jaakowowi i jego potomstwu לזערך lezare’cha. wujek dosłowniej: nasieniu twemu. jaakow jakub obudził się i powiedział, że bóg tu jest a ja nie wiedziałem לא ידעתי lo jada’ti. i przestraszony rzekł takie słowa, które ja pod koniec lat 70. przeczytałem nad wejściem do bóżnicy w lesku, bo mi dyrektor potocki kazał coś wiedzieć o żydach i opowiadać turystom (zacytujmy cylkowa, bo ładnie i zgrabnie): jak groźnem miejsce to, nic to innego, a tylko dom boży” מה-נורא המקום הזה אין זה כי אם-בית אלהים ma nora’ hamako’m haze’ ejn ze ki im-bet elohi’m. z tego kamienia spod głowy, jaakow uczynił מצבה macewa, czyli pomnik (cylkow i pardes), znak (wujek), stelę (romaniuk!). i nazwał to miejsce bet-el בית-אל dom boga, choć już miało nazwę – luz, a także zrobił ślubowanie, rodzaj małego biznesu z bogiem, że za jego opiekę i wszystkie dary, jaakow odda mu dziesięć procent.

jaakow jakub ruszył w drogę, dotarł do lawana labana, spotkał rachelę i zgodził się, by ją zdobyć, pracować ciężko u labana. ale laban miał dwie córki, ועיני לאה רכות ורחל הייתה יפת-תואר ויפת מראה weejne’j lea rako’t werache’l hajta’ jefa’t-toar wifa’t mare’, jak tłumaczy wujek: lija była ciekących oczu, rachel oblicza pięknego i wejźrzenia wdzięcznego. no i tu się zaczęło. dwie kobiety, ich służące. rogacizna i oszustwa w hodowli, kradzież figurek, zmieniane umów, kłótnie o zapłatę. słowem samo życie, na które w tym poście już nie ma miejsca. w końcu jaakow jakoś tam dogadał się z labanem, wziął co jego i nie jego, i ruszył do domu. po drodze spotkał wielu aniołów, jakby ich obozowisko, zrozumiał, że bóg chce mu pomóc i nazwał to miejsce machanaji’m מחנים dwa obozy.

0 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

moral-etyka co tydzień (30) życie w strachu

tora תורה - pięć pierwszych ksiąg biblii. fragment tory: 32. behár בהר (kpł. 25,1-26,2) i 33. bechukotái בחקותי (kpł. 26.3-27,34) to dwa ostatnie fragmenty księgi wajikrá (kapłańskiej). ich etyka doty

moral-etyka co tydzień (29) – zabijanie, pokora i sumienie

tora תורה - pięć pierwszych ksiąg biblii. fragment tory: 31. emor אמור (kpł. 21,1 – 24,23) prawa dotyczące kohenów, kobiet i ożenków, szabatu i świąt. jest też historia konwertyty גר ger, który złorze