tora ca tydzień - szemot

szemo’t – trzynasty fragment tory (wj. 1,1-6,1) na kolejny tydzień, otwiera księgę wyjścia (ספר שמות sefer szemot). nie ma w nim żadnego z 613 przykazań [nakazów i zakazów] תרי"ג מצוות tarjag micwot. józef, jego bracia i całe pokolenie wymarło, ale hebrajczyków egipcie przybywało, dlatego nowy król, który józefa nie uznawał, ale chciał zatrzymać w kraju lud hebrajski, jako niewolników, powiedział: חבה נתמכמה, według pardes lauder: postąpmy wobec niego przemyślnie. cylkow: pocznijmy sobie mądrze z nim. wujek: mądrze potłummy go. romaniuk: miejcie to na uwadze. musimy się wspólnie zastanowić, co powinniśmy zrobić. i co zrobili? וישימו עליו שרי מסים למען ענתו בסבלתם ויבן ערי מסכנות לפרעה את-פתם ואת-רעצסס wajasimu ala’w sare’j misi’m lema’an anoto’ besiwlata’m waibe’n are’j miskeno’t lefaro’ et-pito’m wee’t-raamse’s, to jest według pardes lauder: ustanowili nad nimi nadzorców podatkowych (cylkow: nadzorców robocizny), żeby ich dręczyli swoimi ciężkimi pracami i budowali miasta [na] spichlerze dla farona: pitom i raamses. a według wujka: ustawił tedy nad nimi przełożone robót, aby je trapili ciężarami. i zbudowali miasta przybytków faraonowi: fitom i ramasses. hebrajczyków jednak przybywało, choć ich coraz bardziej uciskano i niewolono wyniszczającą pracą (עבדו בהם בפרך awdu’ bahe’m befarech). cylkow: robotą do której ujarzmiali ich srogo. ale wers wcześniej biblia mówi coś, co wybrzmiewa wyraźnie tylko w przekładzie pardes lauder, że egipcjanie יקצו צפני בני ישראל jakucu mipnej bnej israel – byli udręczeni [obecnością] synów izraela. (sic!). i tu zaczyna się story. król egiptu wezwał מילדות עבריות mejaldo’t iwrijo’t, hebrajskie położne (cylkow: położniczki ibrejskie), żeby patrzyły na האבנים haawnaji’m (pardes lauder i cylkow: ) krzesło porodowe. ale romaniuk: płeć noworodków (sic!). czyli, że haawnaji’m to ani kamień ani krzesło, tylko genitalia. jest tego ślad w naukowych słownikach, czyli można i tak, szczególnie, że chodzi przecież o nakaz selekcji (!), o czym dopowie nam, bez żadnego krzesła, wdzięcznie wujek: gdy będziecie babić hebrejankom, a przyjdzie czas rodzenia, jeśli się syn (בן ben) urodzi, zabijcie go (המיתן אתו hamita’n oto’), a jeśli córka (בת bat), zachowajcie (חיה chaja’). lecz baby bały się boga i […] zachowały chłopiątka. bóg im się odwdzięczył i יעש להם בתים ja’as lahe’m bati’m, czyli jak pardes lauder: ustanowił z nich rody (w komentarzu: kohenów, lewitów i królów), ale wujek: zbudował im domy. cylkow: pobudował im domy. (sic!). romaniuk: również je pobłogosławił bóg potomstwem. i jeszcze jedno miejsce, gdzie romaniuk przekłada inaczej: kiedy król egiptu pyta położne, dlaczego pomagały chłopcom przeżyć, te twierdziły, że kobiety hebrajskie są inne niż egipskie, są jak matki zwierząt, gdy zjawia się położna, matka jest już po porodzie. ten fragment, jak matki zwierząt, to כי-חיות הנה ki-chajo’t hena. to rzeczywiście „jak zwierzęta one”. ale cylkow: bo zdrowe one. a wujek: „same umieją babić”. jedna z takich kobiet urodziła syna i ukrywała go, a potem, według romaniuka: wzięła kosz upleciony z łodyg papirusów, pokryła go żywicą i smołą, włożyła weń dziecko i umieściła w zaroślach na brzegu nilu. według cylkowa: czółenko z trzciny i wylepiła je asfaltem i smołą. wujek: pleciankę z sitowia i namazała ją klijem i smołą. ów tekst תבת גמא ותחמרה בחמר ובזפת tewa’t gome’ wetachmera’ bachema’r uwaze’fet pardes lauder przekłada: arkę z trzciny i wysmarowała ją glinką i smołą. istotnie słowo tewa’ służyło już wcześniej jak arka (noego). siostra tego niemowlęcia widziała, jak córka faraona znajduje niemowlę i uznaje za hebrajczyka. siostra, za zgodą córki farona, sprowadza matkę dziecka (anonimowo), by je wykarmiła. gdy podrosło, egipcjanka uznała je za swojego syna i nadała mu imię משה mosze’, dlatego, że: מן-המים משיתיהו min-hamajim meszitihu’ wyciągnęłam je z wody. poza pardes lauder, pozostałe przekłady zwą go mojżesz. mojżesz dorósł i zaczął działać. zobaczył איש מצרי מכה איש עברי isz micri’ make’ isz iwri’, wujek: męża egiptczyka, bijącego jednego z hebrejczyków. cylkow: micrejczyka [egipcjanina] bijącego jednego z ibrejczyków. romaniuk: egipcjanin znęcał się nad jednym hebrajczykiem. bo make’ znaczy, że go bił, ale pardes lauder przekłada, że go zabił. mojżesz za to יך jach, zabił egipcjanina. ale pardes lauder przekłada, że go poraził i dodaje – śmiertelnie. i uciekł do midianu, gdzie uchodził nie za hebrajczyka, tylko za איש מצרי isz micri’ człowieka z egiptu i jako taki dostał za żonę ciporę, córkę lokalnego kapłana, która rodzi mu syna gerszoma. tymczasem mijały lata, król egiptu umarł, a hebrajczycy nadal ciężko pracowali ויזעקו ותעל שועתם אל-אלהים מן-העבודה וישמע אלהים את-נאקתם ויזקר אלהים את-בריתו את-אברהם את-יצחק ואת-יעקב וירא אלהים את-בני ישראל וידע אלהים weizaku’ wataa’l szawata’m el-elohi’m min-haawoda’ weiszma’ elohi’m et-naakata’m weizko’r elohi’m et-brito’ et-awraha’m et-iccha’k wee’t-jaako’w weira’ elohi’m et-bne’j israe’l wejada’ elohim, co według pardes lauder: i wołali. ich krzyk z powodu [tych] robót wzniósł się przed boga. bóg usłyszał ich lament (wujek: narzekanie. cylkow: jęk. romaniuk: błaganie) i wspomniał swoje przymierze z awrahamem, z icchakiem (izaakiem) i z jaakowem (jakubem). bóg widział [udręczenie] synów jisraela i bóg postanowił (wujek: poznał je. cylkow: poznał. romaniuk: ulitował się). kiedy mojżesz pasąc stado teścia, doszedł אחר המדבר acha’r hamidba’r, to jest za pustynię (wujek: w głębokość pustynie), koło góry choreb, ukazał mu się מלאך יהוה mala’ch jhwh anioł boga. jhwh to ów tetragram, którego żydzi nie wymawiają z powodu ich bogobojności i jego świętości, lecz mówią adonaj (nasz pan) albo hasze’m (imię), natomiast nie żydzi dodając samogłoski, mówią jahwe, albo jehowa (świadkowie jehowy). anioł ukazał się בלבת-אש מתוך הסנה belaba’t-esz mito’ch hasne’, pardes lauder: w płomieniu ognia, ze środka krzewu. הסנה בער באש והסנה איננו אכל hasne’ boe’r bae’sz wehasne’ ejnnu’ uka’l, czyli według wujka: kierz gorzał a nie zgorzał. mojżesz boga nie widział, bo יסתר משה פניו כי ירא מהביט jaste’r mosze’ pana’w ki jare’ meabi’t zakrył mojżesz twarz, bo bał się patrzeć. bóg zaczął rozmawiać z mojżeszem i pokazywać różne cuda, bo chciał wyprowadzić hebrajczyków אל-ארץ זבת חלב ודבש el-erec zawa’t chala’w udwa’sz do krainy opływającej mlekiem i miodem. bóg posyłał mojżesza do faraona, by ten wypuścił hebrajczyków, bo tak mówi bóg, wtedy mojżesz zapytał, ale co mam powiedzieć jak zapytają o imię boga? ten odrzekł: אהיה אשר אהיה ehje’ asze’r ehje’. wujek: jam jest którym jest. podobnie przełożył romaniuk. ale cylkow: będę, który będę. ale - jestem, który jestem - pardes lauder dotłumacza: jestem [w sprawiedliwości ten], który jestem [w miłosierdziu]. bóg sprawi, że faraon pozwoli im odejść i to nie z pustymi rękoma (sic!). każda kobieta uprosi (romaniuk: zażąda) u sąsiadki i mieszkanki domu כלי-כסף וכלי-זהב ושמלת klei-kesef uklei-zaha’w usmalo’t, cylkow: naczyń srebrnych i naczyń złotych i szat, i tak נצלתם את-מצרים nicaltem et-micrai’m, pardes lauder: ogołocicie egipt. romaniuk: ograbicie. wujek: złupicie. cylkow: wypróżnicie. bóg do tego nauczył mojżesza różnych sztuczek i dodał, że i tak co trzeba to powie za niego jego brat aharon, bo כבד-פה וכבד-לשון אנוכי chwad-pe’ uchwad laszo’n anochi, pardes lauder: mówię z trudem i mam niewprawny język. cylkow: ociężałych ust i ociężałego języka jestem. romaniuk: moje usta i mój język stały się na pół zdrętwiałe. a wujek wyrażenie מאז mea’z przekłada: odkądeś przemówił do sługi twego, zstałem się niesposobniejszego i nierychlejszego języka. mojżesz powiedział teściowi, że chce zobaczyć, czy jego bracia w egipcie jeszcze żyją, a ten jemu: לך לשלום lech leszalo’m idź w pokoju. bóg też powiedział לך שוב מצרים כי -מתו כל-האנשים המבקשים את-נפשך lech szuw micra’im, ki-metu kol-haanaszi’m hamewakszi’m et-nafszecha, pardes lauder: idź, wróć do egiptu, bo poumierali wszyscy ludzie, którzy chcieli cię zabić. ale wujek trzyma się litery: którzy szukali dusze twojej. bóg pouczył mojżesza, jeśli faraon nie wypuści narodu izraela, to powiesz mu: אני הרג את-בנך בכרך ani hore’g et-bincha’ bchorcha’, zabiję twojego syna pierworodnego. aharon wyszedł mojżeszowi naprzeciw, wysłuchał jego opowieści, razem zebrali całą starszyznę izraela, aharon mówił, a mojżesz czynił znaki, więc יאמן העם וישמעו כי-פקד יהיה את-בני ישראל, padres lauder: ludzie uwierzyli [znakom]. pojęli, że bóg zwrócił swoją opatrzność ku synom izraela. wujek: nawiedził pan syny izraelskie. cylkow: wejrzał wiekuisty na synów izraela. romaniuk: ulitował się nad izraelitami. mojżesz i aharon poszli do faraona i zaczęły się negocjacje, czego skutkiem faraon narzucił hebrajczykom jeszcze cięższą pracę. mojżesz wrócił do boga z pretensjami, a bóg odrzekł, że faraon przmuszony ביד חזקה beja’d chazaka’, pardes lauder: potężną mocą. wujek: przez rękę mocną. cylkow: dla ręki przemożnej. romaniuk: pod przymusem silnej ręki – יגרשם מארצו - igarasze’m mearco’, pardes lauder: wygna (romaniuk: wywiedzie. cylkow: wypędzi) ich ze swojego kraju. wujek: wyrzuci je z ziemie swej.

1 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

moral-etyka co tydzień (30) życie w strachu

tora תורה - pięć pierwszych ksiąg biblii. fragment tory: 32. behár בהר (kpł. 25,1-26,2) i 33. bechukotái בחקותי (kpł. 26.3-27,34) to dwa ostatnie fragmenty księgi wajikrá (kapłańskiej). ich etyka doty

moral-etyka co tydzień (29) – zabijanie, pokora i sumienie

tora תורה - pięć pierwszych ksiąg biblii. fragment tory: 31. emor אמור (kpł. 21,1 – 24,23) prawa dotyczące kohenów, kobiet i ożenków, szabatu i świąt. jest też historia konwertyty גר ger, który złorze