komentarz do tory (28) – bóg już nie dyktuje

mecora מצורה trędowaty (pardes lauder: dotknięty caraatem) (kpł. 14,1 – 15,33) – po kobietach w połogu i nieczystościach skóry w poprzednim, obecny fragment kontynuuje temat oraz dodaje kwestie upławów, wycieków, wyprysków i wytrysków.

ważna rzecz: uważano kiedyś, że te choroby to wynik nieczystości, nieuczciwości duchowej. tę chorobę widziano również na ścianach domów, zatem zapytalibyśmy, cóż dom zawinił? ale nie zapytamy, bo wiemy, nie zawinił, tak samo jak człowiek nie zawinił. zatem, jak się ma ten fragment tory do dzisiejszego świata, że trzeba się nim zajmować, zamiast odłożyć do archiwum? i naprawdę nie trzeba z powodu choroby zarzynać barana, ani mazać jego krwią środkowej części prawego ucha, ani kciuka prawej ręki, ani dużego palca prawej nogi, ani nie trzeba wylewać na głowę oliwy. wystarczy pójść do lekarza. oni wiedzą co dzisiaj można z tym zrobić. chorym domem też zajmują się specjaliści i nie są to kapłani boga, lecz kapłani sztuki murarskiej.

i jeszcze uwaga: jeśli to bóg dyktował mojżeszowi torę, to wiedział, że to wszystko jest inaczej, ale ludzie byli wówczas na innym poziomie wiedzy i umiejętności. ale nie dzisiaj. i póki co, bóg niczego nie dyktuje. może już nie trzeba.

11 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

behar בְּהַ֥ר na górze (kpł. 25,1-26,2) – ten fragment tory nie opowiada żadnej historii, nic się tam nie dzieje oprócz tego, że kiedy mojżesz משה był na górze synaj סִינַ֖י bóg wyłożył mu swoje praw

emor אמור powiedz (kpł. 21,1 – 24,23) - prawa dotyczące kohenów, kobiet i ożenków, szabatu i świąt. to tutaj jest znane na całym świecie prawo oko za oko עין תחת עין ajn tachat ajn (24.20), które rabi

kedoszim קְדֹשִׁ֣ים święci (kpł. 19,1 – 20,28) czy ten fragment tory należy wyciąć z całości, oprawić w ramki, chodzić po podwórku i głosić jego prawdę? miłość, szacunek do człowieka, miłosierdzie, uc