kafé hafuch - od początku

Zaktualizowano: 10 lut 2020

jaka to kawa hafuch? popularna w izraelu, więcej mleka niż kawy, czyli hafuch הפוך na odwrót. dlatego w tym dziale hebrajskiej kafé projekt zajmujemy się na literaturą odwrót, czyli polską po hebrajsku, w izraelu. zjawisko właściwie wcale nienowe i niemałe. dzisiaj można je podzielić na dwa etapy. po powstaniu państwa izraela w 1948 roku, do izraela napływają i dołączają do wcześniejszych, imigranci z polski. wielu z nich to żydzi zasymilowani, urodzeni, wychowani i żyjący dotąd w polskiej kulturze, którym tej kultury brakuje pośród piasków telawiwskich wzgórz. zatem powstają przekłady literatury polskiej od mickiewicza począwszy, przez sienkiewicza do tuwima itd. później jest spora przepaść, aż dopiero w latach 80. a już na pewno po 1989 do izraela zaczyna docierać polska literatura współczesna. i to tak trwa do dzisiaj, kiedy następuje etap drugi, związany ze zmianą pokoleniową po obu stronach. powojenna i postkomunistyczna literatura polska spotyka izraelskich tłumaczy i czytelników często bez żadnych biograficzno-rodzinnych związków z polską. po miłoszu [czesław miłosz], lemie [stanisław lem], liberze [antoni libera], pojawiają się paweł huelle, jacek dehnel. to są naprawdę dziesiątki (setki właściwie – czy istnieje jakaś zwarta bibliografia?) autorów polskich trafiających do hebrajskiej piaskownicy. można się bawić nieskończenie, ale my oczywiście wybierzemy zjawiska najciekawsze dla nas i będziemy je tutaj prezentować. póki co – byśmy wiedzieli – nie ma tam pustki, choćby się zdawało. polscy tłumacze w izraelu działają. w polsce instytut książki i w tel awiwie instytut polski działają. przyjrzymy się trochę, co tam zdziałają. w kwietniu w tel awiwie doszło do panelu polsko-izraelskiego w sprawie przekładu polskiej literatury na hebrajski. ciekawe wiedzieć co o nas wiedzą, prawda? kiedy przyjechałem pierwszy raz do izraela w roku 1989 pan ryszard loew zabrał mnie do miejskiej biblioteki ariela a tel awiwie i pokazał jak z niej korzystać i dodał, że w radio każdego ranka o piątej jest przegląd bieżącej prasy, więc mogę oszczędzić wstając wcześniej – jestem mu za to dozgonnie wdzięczny i kłaniam się. w tym też czasie renata jabłońska objęła swą opieką mnie, początkującego tłumacza poezji jehudy amichaja [jehuda amichaj], a eli barbur na spotkaniu związku piszących po polsku w izraelu, powiedział: dlaczego ci ludzie tu przychodzą? możesz im czytać nawet instrukcję zetora, byle po polsku. obojgu jestem dozgonnie wdzięczny i kłaniam się. co do zetora, to już trzeba tłumaczyć na hebrajski.

8 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

wiersz wisławy szymborskiej w tłumaczeniu dawida weinfelda na hebrajski, pojawił się w cotygodniowym sobotnim whatssapie małego domu kultury enzo אנזו בית קטן לתרבות, promując kolejne seminarium, pośw

pojawił się w sieci ciekawy przekład wiersza na hebrajski: czytaj tu