światowy dzień książki 2020

23 kwietnia to światowy dzień książki. dobra okazja do inauguracji bloga na naszej "półce hebrajskiej". z jednej strony książka to spotkanie z drugim człowiekiem i to może główny powód spotkań – dowiedzieć się, co ktoś ma nam do opowiedzenia. nieważne, czy o kosmosie, kwantach, żabach, czy sąsiadach. ważne, że o tym, co chcesz wiedzieć, bo życzymy spotkań niewymuszanych, pożądanych i chcianych. słuchasz tego, kogo chcesz. gorzej, gdy nie możesz spotkać kogo chcesz. z zasady to spotkania płatne, na szczęście nie ma obowiązku i wielu niechcianych gości możesz uniknąć – vide chłam literaturfabrik – nie płacisz i nie otwierasz drzwi. nie daj, by uwiedli twój portfel (zazwyczaj zdobywasz pieniądz, tracąc cenniejszy od niego czas) piękną okładką. dzisiaj święto nie takich książek. dobieraj sobie rozmówców. w dowolnych językach. my wybieramy hebrajski. w naszym otoczeniu nie na każdym rogu są księgarnie hebrajskie, ale w dzisiejszym świecie to nie problem, bo książki się posyła. są też w formatach elektronicznych itp. kiedyś, żeby przeczytać książkę, gazetę hebrajską, jechałem czterysta kilometrów do stosownej ambasady. dzisiaj, mamy na miejscu na naszej półce małe, ale ważne grono przyjaciół. dzisiaj, klikam nie ruszając się z domu. to wielka zdobycz ludzkości. czekają na mnie miliony woluminów na świecie. ale – żeby przetrwać inwazję - trzeba wiedzieć, kogo wybrać. nie brać wszystkiego i nie płacić za to, co się świeci z góry. przed świadomym czytelnikiem, trudny proces rozwoju. krok po kroku, od książki do książki. od człowieka do człowieka. oczywiście, dobrze gdy obok materialnego, rozwój jest duchowy. gdy duchowy wyprzedza materialny, gdyż materia bez ducha niczym jest. jest niczym marność nad marnościami. jeśli ci z nami po drodze, to na pewno się spotkamy.



10 wyświetlenia0 komentarz